Zamach na Gabriela Narutowicza – zabójstwo pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Gabriela Narutowicza popełnione przez Eligiusza Niewiadomskiego 16 grudnia 1922 w Warszawie, w gmachu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych.
Prezydent Narutowicz uczestniczył w otwarciu dorocznego Salonu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Podczas zwiedzania wystawy w sali nr 1 Niewiadomski oddał do Narutowicza z małej odległości trzy strzały z pistoletu, prezydent zmarł na miejscu. Zamachowiec poddał się bez oporu, został uwięziony i postawiony przed sądem. 30 grudnia 1922 skazano go na karę śmierci za dokonanie zamachu na życie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Wyrok wykonano 31 stycznia 1923 przez rozstrzelanie.
== Sytuacja przed zamachem ==
=== Wybór Gabriela Narutowicza na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ===
Zgodnie z artykułem 39 Konstytucji RP uchwalonej 17 marca 1921 prezydent miał być wybrany na okres siedmiu lat bezwzględną większością głosów Sejmu i Senatu połączonych w Zgromadzenie Narodowe.
W wyniku wyborów parlamentarnych z listopada 1922 w 444-osobowym Sejmie ugrupowania centroprawicowe uzyskały 220 mandatów, lewicowe – 97, mniejszości narodowe – 89, pozostałe – 38. Również w 111-osobowym Senacie najliczniejsza była centroprawica.
Zgłoszono pięciu kandydatów do objęcia urzędu Prezydenta:
Jan Niecisław Baudouin de Courtenay – kandydat mniejszości narodowych,
Ignacy Daszyński – kandydat wystawiony przez PPS,
Gabriel Narutowicz – kandydat bezpartyjny wystawiony przez PSL „Wyzwolenie”,
Stanisław Wojciechowski – kandydat wystawiony przez PSL „Piast”,
Maurycy Zamoyski – kandydat prawicy.
Gabriel Narutowicz jako pierwszy w historii Polski został wybrany na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej 9 grudnia 1922, otrzymując 289 głosów liczącego 555 posłów i senatorów Zgromadzenia Narodowego. W rozstrzygającej, piątej turze wyborów zyskał poparcie wynoszące zatem 56% głosów parlamentarzystów, podczas gdy Zamoyski, kandydat prawicy, poparty w zasadzie tylko jej głosami, otrzymał niecałe 44% głosów.
Bezpośrednio po wyborze, około godziny dwudziestej, premier Julian Nowak i marszałkowie: Sejmu – Maciej Rataj i Senatu – Wojciech Trąmpczyński udali się do Gabriela Narutowicza przebywającego w pałacu Brühla, aby zawiadomić go o dokonanym wyborze i zapytać, czy wybór ten przyjmuje. Narutowicz uznał, że podporządkowanie się woli Zgromadzenia Narodowego jest jego obywatelskim obowiązkiem i wybór na najwyższe stanowisko w państwie przyjął.
=== Atmosfera polityczna po wyborze ===
Informacja o wyborze Gabriela Narutowicza na prezydenta szybko rozeszła się po Warszawie. Organizacje prawicowe nie zamierzały przyjąć do wiadomości takiej decyzji Zgromadzenia Narodowego. Zanim posłowie i senatorowie biorący udział w głosowaniu opuścili gmach sejmowy, zebrała się tam demonstracja złożona głównie z młodzieży akademickiej i szkolnej głośno wyrażająca niezadowolenie z dokonanego wyboru.
Wybór Narutowicza na prezydenta przypadł na okres największego nasilenia walk politycznych. Siły konserwatywne nie godziły się z zachodzącymi procesami demokratycznymi i próbowały zmienić ten kierunek.
W proteście przeciwko wyborowi prezydenta uformował się pochód, który udał się Nowym Światem w Aleje Ujazdowskie do mieszkania gen. Józefa Hallera. Wznoszono antyprezydenckie okrzyki „precz z Narutowiczem”, a gen. Haller z balkonu wygłosił do tłumów przemówienie, mówiąc m.in.:
Generał Józef Haller zebrał od tłumu wiwaty za takie słowa, a skandujący hasła przeciwko Narutowiczowi zostali przez Hallera pochwaleni. Po chwili manifestanci przeszli pod dom, w którym mieściła się siedziba endeckiej Gazety Warszawskiej. Tu wygłoszone zostało kolejne przemówienie. Do tłumu przemówił poseł Antoni Sadzewicz:
Świadomie wprowadzono w błąd obywateli, podając do publicznej wiadomości nieprawdziwą informację jakoby Gabriel Narutowicz, który już od dwóch lat sprawował w rządzie Rzeczypospolitej Polskiej funkcję ministra robót publicznych, nie posiadał polskiego obywatelstwa.
Na wielotysięcznym wiecu w alei 3 Maja uchwalono rezolucję, która wzywała Narutowicza do ustąpienia, a PSL „Piast” do naprawy błędu, jakim było poparcie zdrady narodowej.
W dniu wyboru prezydenta Narutowicza grupa posłów Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej (pot. Chjeny) ogłosiła komunikat informujący, iż będzie walczyć przeciwko objęciu urzędu prezydenta przez Gabriela Narutowicza. W oświadczeniu stwierdzono, że wybór jest narzucony, a walka jest koniecznością w obronie narodowego charakteru państwa Polskiego zagrożonego tym wyborem.
Dzień po wyborach Narodowa Demokracja ogłosiła, że w przyszłości nie zaakceptuje żadnego rządu, który został utworzony przez prezydenta narzuconego przez obce narodowości: Żydów, Niemców i Ukraińców.
Prawica, która w nieodległych wyborach parlamentarnych odniosła względne zwycięstwo odczuła wybór Narutowicza jako swoją porażkę. Rosnące ambicje polityczne prawicy do przejęcia pełnej władzy w swoje ręce i zawód, jaki przyniosło endecji głosowanie stały się okazją do gwałtownej ofensywy politycznej prawicy, a głównym argumentem – wybór Narutowicza przez mniejszości narodowe.
Wybór Gabriela Narutowicza na urząd Prezydenta przy istotnym poparciu mniejszości narodowych świadczył o zaangażowaniu mniejszości w życie polityczne państwa. Tej koncepcji nie dostrzegała prawica, która optowała za rządami tzw. „polskiej większości”, jako jedynej słusznej do decydowania o sprawach i problemach Polski, a w szczególności o wyborze głowy państwa.
=== Komentarze prasowe ===
Po wyborze ukazał się szereg artykułów nieprzychylnych Narutowiczowi, zawierających inwektywy, pogróżki i napaści.
Stanisław Stroński opublikował na łamach dziennika „Rzeczpospolita” artykuł Zawada, w którym stwierdził, że Narutowicz jest zaporą (zawadą) rzuconą przez Józefa Piłsudskiego na drodze do naprawy państwa. W artykule tym wyraził oburzenie, że Narutowicz przyjmuje wybór, który wcześniej określił haniebnie jątrzącym. Jedyną nadzieją według Strońskiego było to, że prezydent elekt odstąpi od złożenia przysięgi prezydenckiej.
Stanisław Stroński w 1939 w rozmowie z Adamem Pragierem stwierdził, że to co robił w 1922 uznać należy za najcięższy błąd jego życia.
Wysuwano argumenty ksenofobiczne, sugerując, że Narutowicz nie jest Polakiem (z pochodzenia kresowiec z Kowieńszczyzny, z rodziny litwomanów, od młodości mieszkał w Szwajcarii). Sugerowano też, że Narutowicz jako człowiek zamożny może być wykorzystywany do bliżej nieokreślonych interesów światowej finansjery, a wybór nastąpił głosami mniejszości narodowych.
Były to nieprawdziwe oskarżenia. W rzeczywistości Narutowicz był obywatelem Polski i nie miał nic wspólnego ze światową finansjerą. Narutowiczowi zarzucano też kosmopolityzm, areligijność i poparcie żydostwa, jako wyzwanie rzucone narodowi polskiemu.
Gazety prawicowe podtrzymywały nacjonalistyczne nastroje, a gazety endeckie opublikowały oświadczenie Komisji Parlamentarnej Chrześcijańskiego Związku Jedności Narodowej, zapowiadające przeciwstawianie się legalnemu i zgodnemu z konstytucją wyborowi:
Nie szczędzono epitetów i inwektyw (mason, niewierzący emigrant, nie znający stosunków w Polsce, elekt żydowski, co obraża naród polski, złodziej, żydowski pachołek), zarzucano pokrewieństwo z Piłsudskim i sugerowano, że to dzięki temu Narutowicz został wybrany prezydentem. Straszono, że Narutowicz jest człowiekiem nie znającym Polski od trzydziestu lat, nie czującym polskiego ducha i żywotnych interesów państwa.
Prawicowe i antysemickie stowarzyszenie „Rozwój” wydało odezwę wzywającą do czynu, a Chrześcijański Związek Jedności Narodowej w dniu 10 grudnia 1922 opublikował oświadczenie zapowiadające bojkot władzy powołanej przez mniejszości narodowe.
Antoni Sadzewicz w „Gazecie Warszawskiej” i Władysław Rabski w „Kurjerze Warszawskim”, pisali o Narutowiczu jako: żydowskim elekcie, zaporze i zawadzie.
„Gazeta Poranna” wręcz pisała: ...Jakieś ptasie mózgi urzędnicze biedzą się nad ceremoniałem objęcia władzy przez prezydenta Narutowicza... Ludność polska prowokacji tej nie zniesie... zamiast strumienia krwi, które widzieliśmy onegdaj, popłyną krwi tej rzeki
Wincenty Witos w swoich wspomnieniach napisał:
Ksiądz Lutosławski w gazecie partyjnej pisał: Jak śmieli Żydzi narzucić Polsce swego prezydenta?
=== Zaprzysiężenie na urząd Prezydenta ===
Awantury uliczne i złowroga postawa prawicy sejmowej skłoniły marszałka Rataja do pilnego przeprowadzenia zaprzysiężenia Gabriela Narutowicza na urząd Prezydenta. Zaprzysiężenie zostało wyznaczone na 11 grudnia 1922, na godzinę 12:00. Środowiska prawicowe zamierzały podjąć działania uniemożliwiające zrealizowanie tego zaprzysiężenia.
Marszałek Rataj dzwonił do premiera Nowaka i ministra Kamieńskiego z ostrzeżeniem, że w dniu zaprzysiężenia mogą nastąpić duże rozruchy i konieczność zapanowania nad tłumem. Premier zapewnił, że panuje nad sytuacją. Rataj starał się nieco złagodzić stanowisko chociaż niektórych działaczy prawicy, ale misja ta okazała się bezowocna.
Wieczorem do mieszkającego w willi w Łazienkach Gabriela Narutowicza przybył marszałek Maciej Rataj, informując go o sytuacji, ale Narutowicz odparł, że w takich okolicznościach nie może zrzec się urzędu. Narutowicz był wyczerpany nerwowo, jednak nie zamierzał się ugiąć. Gdy czytał artykuły pełne obelg i anonimowe groźby chwilami nie mógł zapanować nad sobą. Przyjaciele Narutowicza prosili, aby wzmocnił straż wokół Łazienek – Narutowicz odparł:
Stanowczo, ale uprzejmie odrzucił też propozycję Aleksandry Piłsudskiej, żony marszałka, która zaprosiła go na ten najgorszy czas do Belwederu. Uznał, że taka przeprowadzka mogłaby być odebrana jako ucieczka.
==== Demonstracje przed zaprzysiężeniem ====
Już 10 grudnia wieczorem stowarzyszenie „Rozwój” (określane jako prawicowe i antysemickie) zorganizowało w Alejach Ujazdowskich hałaśliwe awantury. Było to wynikiem nawoływania gazet do nierespektowania wyboru dokonanego przez Zgromadzenie Narodowe. Wznoszono okrzyki przeciwko nowemu prezydentowi.
📊
Mapa Powiązań
Neural_Network // Co-Mentioned_Entities
📰
Najnowsze Wzmianki
Live_Feed // 1 artykułów
>_ ul. Narutowicza
Miasto // Entity_Profile
[DATA] Zamach na Gabriela Narutowicza – zabójstwo pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Gabriela Narutowicza popełnione przez Eligiusza Niewiadomskiego 16 grudnia 1922 w Warszawie, w gmachu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych.
Prezydent Narutowicz uczestniczył w otwarciu dorocznego Salonu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych. Podczas zwiedzania wystawy w sali nr 1 Niewiadomski oddał do Narutowicza
[METRICS] Encja posiada 1 wzmianek w bazie oraz 1 powiązanych artykułów. Trust Score: 50/100.
Wersja statyczna dla wyszukiwarek. Pełna wersja interaktywna z grafiką dostępna po włączeniu JavaScript.