FP-5 Flamingo
Organizacja PL ✓ 50/100
FP-5 Flamingo

FP-5 „Flamingo” (ukr. Фламі́нго, translit. Flaminho; uk ( odsłuchaj)) – ukraiński pocisk manewrujący naziemnego bazowania, opracowany przez firmę zbrojeniową Fire Point. Pocisk ujawniono 18 sierpnia 2025; ma być wyposażony w głowicę bojową o masie 1150 kg (2540 lb) i mieć zasięg 3000 km (1900 mi). Według doniesień pocisk jest produkowany seryjnie, a celem ma być tempo 210 sztuk miesięcznie. ==

2
Mention Score
2
News Impact
50%
Trust Level
FP-5 „Flamingo” (ukr. Фламі́нго, translit. Flaminho; uk ( odsłuchaj)) – ukraiński pocisk manewrujący naziemnego bazowania, opracowany przez firmę zbrojeniową Fire Point. Pocisk ujawniono 18 sierpnia 2025; ma być wyposażony w głowicę bojową o masie 1150 kg (2540 lb) i mieć zasięg 3000 km (1900 mi). Według doniesień pocisk jest produkowany seryjnie, a celem ma być tempo 210 sztuk miesięcznie. == Rozwój == Fire Point – ukraiński startup zbrojeniowy założony przez grupę znajomych bez wojskowego doświadczenia, m.in. z branż budowlanej, projektowania gier i architektury – rozpoczął prace nad FP-5 „Flamingo” po rozpoczęciu w 2022 rosyjskiej pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Pocisk po raz pierwszy publicznie pokazano 17 sierpnia 2025, gdy fotoreporter Associated Press Efrem Łukacki sfotografował próbne odpalenie w ukrytym ośrodku na południu Ukrainy. W wystąpieniu 20 sierpnia 2025 prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił rozpoczęcie produkcji seryjnej i nazwał go „najbardziej udanym pociskiem, jaki mamy”. Według Associated Press przydomek „Flamingo” miał się wziąć stąd, że wczesne egzemplarze produkcyjne miały różowy kolor z powodu błędu w fabryce. Miało to zostać zakwestionowane przez dyrektora technicznego (CTO) Fire Point. Z kolei The Economist i Politico podawały, że nazwa miała podkreślać rolę kobiet na wysokich stanowiskach w spółce, a prototypy testowe malowano na różowo, by wspierać tę nazwę. Dziennikarze oraz analitycy OSINT zwracali uwagę na duże podobieństwo FP-5 „Flamingo” do pocisku FP-5 reklamowanego przez startup przemysłu obronnego Milanion Group na IDEX 2025 (targi i konferencja obronna), przy czym deklarowane możliwości, projekt, a nawet oznaczenie modelu miały być identyczne. Milanion Group jest spółką zarejestrowaną w Wielkiej Brytanii. Media podawały jednak, że firma działała w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i prowadziła działalność w Ukrainie przed rosyjską inwazją. Jeden z analityków opisywał Fire Point jako działający pod „parasolem” Milanion, wykorzystujący technologię i kontakty Milanion do lokalnej produkcji FP-5. The Economist oceniał, że część procesu produkcyjnego odbywa się za granicą, a Fire Point deklarował, że ponad 90% montażu końcowego realizuje w Ukrainie. Według Ukrinform broń ta zagraża 90% rosyjskich zdolności produkcji uzbrojenia. Wskazywane kategorie celów obejmują: rafinerie ropy i infrastrukturę energetyczną – przedstawiciele Fire Point twierdzili, że ich drony i pociski są „częściowo odpowiedzialne” za zamykanie lotnisk i wysokie ceny benzyny w Rosji zakłady produkcji wojskowej i składy uzbrojenia – jako cele dla głowicy bojowej o masie 1150 kg (2540 lb) centra dowodzenia i infrastruktura strategiczna – jako cele priorytetowe przy deklarowanych możliwościach pocisku. == Konstrukcja == Pocisk ma stałe, proste skrzydło oraz turbowentylatorowy silnik odrzutowy zamontowany nad kadłubem. Nadaje mu to powierzchowne podobieństwo do V-1 i ukraińskich, budowanych w ZSRR dronów rozpoznawczych Tu-141 i Tu-143, przy czym V-1 używał silnika pulsacyjnego, a Tu-141 i Tu-143 projektowano z silnikami umieszczonymi wewnątrz kadłuba głównego. Tylna część kadłuba ma cztery powierzchnie sterowe w konfiguracji X. Kadłub ma być zbudowany głównie z kompozytów „przezroczystych” radiolokacyjnie (m.in. włókno szklane), natomiast gondola silnika – z metalu, aby wytrzymać wysokie temperatury. Silnik ma przypominać Iwczenko AI-25 produkowany przez ukraińską firmę Motor Sicz, używany m.in. w samolotach szkolno-treningowych Aero L-39 Albatros. Silnik jest opisywany jako wyraźnie większy niż jednostki spotykane w porównywalnych pociskach manewrujących. Masa głowicy bojowej ma być 2,5 raza większa niż w amerykańskim Tomahawk Block V i wynosić 1150 kg (2540 lb). Według holenderskiego eksperta wojskowego cytowanego przez Ukrinform „Flamingo” ma być klasyczną bombą lotniczą przerobioną na pocisk manewrujący przez dodanie silnika odrzutowego, kadłuba i skrzydeł. Pokazywana na zdjęciach (po zdjęciu osłony nosa) głowica mogła być adaptacją bomby FAB-1500, ale – na podstawie rozmiaru – wskazywano także na możliwość użycia bomby Mark 84 lub penetrującej BLU-109/B. Jeśli zastosowano bombę grawitacyjną tej klasy, masa głowicy wyniosłaby około 925 kg (2039 lb), ale masa materiału wybuchowego byłaby rzędu 430 kg (950 lb), bardziej zbliżona do typowych systemów pocisków manewrujących. Zasięg „Flamingo” oceniano jako około dwukrotnie większy niż jawny (nieutajniony) zasięg Tomahawka Block V, co ma umożliwiać rażenie celów w europejskiej części Rosji oraz nawet w rejonie Nowosybirska. Nie wykazano jednak publicznie uderzeń na takiej odległości. W odróżnieniu od zachodnich odpowiedników „Flamingo” ma nie mieć złożonych systemów naprowadzania obrazowego (np. TERCOM, DSMAC), przy zbliżonej prędkości (około 900 km/h). Podstawą nawigacji ma być nawigacja satelitarna z układem antenowym typu CRPA odpornym na zakłócanie, a deklarowana celność to CEP 14 m (46 ft) w idealnych warunkach. Uproszczenie konstrukcji ma przyspieszać produkcję. Za wady względem Tomahawka wskazywano dłuższy czas przygotowania przed startem (20–40 minut) oraz masę startową prawie pięciokrotnie większą. Ukraińscy komentatorzy wskazywali, że rosyjska obrona powietrzna przechwyci część pocisków FP-5, podkreślając znaczenie skoordynowanych uderzeń wieloma typami uzbrojenia. == Koszt i dostępność == Czeska inicjatywa crowdfundingowa „Gift for Putin” („Dárek pro Putina”) zebrała około 520 tys. dolarów (około 12,5 mln koron czeskich) na zakup ukraińskiego pocisku manewrującego „Flamingo” w październiku 2025. Zbiórkę – zakończoną po około 48 godzinach od startu (22 października 2025) – zorganizowano na zakup pojedynczego pocisku wycenionego przez producenta na potrzeby kampanii. Pocisk (oznaczony DANA 1, na cześć Dany Drábovej) miał trafić do Sił Zbrojnych Ukrainy po finalizacji płatności, ale w listopadzie 2025 organizatorzy wstrzymali transakcję w związku ze śledztwem korupcyjnym dotyczącym Fire Point. Kampania fundraisingowa stanowiła konkretną wskazówkę co do ceny jednostkowej. W niezależnych relacjach pojawiały się wyceny od około 500 tys. dolarów do poniżej 1 mln euro za sztukę. Przedstawicielka Fire Point Iryna Terekh podkreślała, że firma „celowo dążyła do niskiej ceny”, aby umożliwić masowe zakupy i duże operacje uderzeniowe. Dla porównania, amerykański Tomahawk ma kosztować 1,5–2,5 mln dolarów za sztukę (zależnie od wariantu), mimo około dwukrotnie mniejszego zasięgu i znacznie lżejszej głowicy niż „Flamingo”. Niskie koszty „Flamingo” wiązano m.in. z uproszczonym projektem, wykorzystaniem silników AI-25TL z samolotów szkolnych Aero L-39, szybkim wytwarzaniem kompozytowego kadłuba oraz podstawową nawigacją inercyjną kosztem częściowej utraty precyzji. == Produkcja == Produkcję seryjną „Flamingo” sygnalizowano w połowie 2025, początkowo w tempie około 30 sztuk miesięcznie. Według wywiadu Politico z prezes Fire Point Iryną Terekh, pocisk miał przejść testy polowe i wejść do produkcji seryjnej, a celem było 210 sztuk miesięcznie do października. We wrześniu 2025 Fire Point informował o zwiększeniu tempa z 30 sztuk miesięcznie w sierpniu do 50 sztuk miesięcznie, z planem dojścia do 7 pocisków dziennie do końca roku. We wrześniu 2025 duński rząd ogłosił, że spółka zależna Fire Point rozpocznie w Danii produkcję stałego paliwa rakietowego dla „Flamingo” od 1 grudnia 2025. Według Militarnyi Dania czasowo zawiesiła 20 aktów prawnych i regulacji, aby uruchomić zakład. Fire Point miał zakupić dużą liczbę silników AI-25 z różnych składów. Według relacji miały one mieć pozostały resurs lotniczy rzędu 10 godzin, a na potrzeby pocisku firma miała je remontować w stopniu wystarczającym na około 3,5 godziny lotu. Wcześniejsze relacje wskazywały, że silniki miały pochodzić z produkcji Motor Sicz, jednak firma twierdziła, że znalazła „tysiące takich silników” na różnych składowiskach w Ukrainie. W celu redukcji kosztów część elementów tytanowych miała zostać zastąpiona „tańszymi i łatwiejszymi w produkcji” odpowiednikami. Donoszono też, że silniki można pozyskiwać z kilku tysięcy egzemplarzy używanych nadal w samolotach szkolnych w państwach postsowieckich, Azji i Afryce. Jednocześnie Fire Point miał tworzyć własną zdolność produkcji silników, przy czym nie było jasne, czy chodzi o AI-25 na licencji. Według tych relacji głowicy bojowej Fire Point nie miał produkować sam: opisywano ją jako zdolną do przebicia „grubego betonu” i penetracji na głębokość około 10 m (33 ft) pod ziemią. Wskazywano też na prace nad głowicą kasetową oraz „wieloma innymi typami” głowic w rozwoju, a tempo produkcji „na początku września” miało sięgać dwóch pocisków dziennie, z planem zautomatyzowania procesu do około 200 sztuk miesięcznie do końca roku. Według The Economist (stan na 6 października 2025) Ukraina miała już używać pocisków „Flamingo” do uderzeń w Rosji; podawano tempo 2–3 pociski dziennie, cenę około 500 tys. dolarów i wysokość lotu około 50 m (160 ft). Na początku grudnia 2025, w wywiadzie na X (dawniej Twitter), współwłaściciel i główny projektant Fire Point Denys Shtilerman twierdził, że 9 października przechwycono pocisk „Flamingo” na wysokości 114 metrów. Celem miało być zejście na „30–40 metrów nad ziemią”, aby „nikt nie widział go z ziemi”, analogicznie do systemu TERCOM, działającego od końca lat 80. XX w. Podawano jednak, że Ukraina nie ma wystarczających map Federacji Rosyjskiej, aby pozwolić pociskowi lecieć tak nisko. == Historia operacyjna == 30 sierpnia 2025 ukraińskie źródła podały, że pociski „Flamingo” użyto do ataku na posterunek FSB na Krymie, co opisywano jako pierwsze bojowe użycie. Według tych relacji co najmniej trzy pociski trafiły w obiekt, powodując uszkodzenia konstrukcyjne i mając uszkodzić sześć poduszkowców, a także zabić jednego rosyjskiego żołnierza. Następna analiza zdjęć satelitarnych miała wskazać, że jeden pocisk trafił bezpośrednio w budynek koszar, drugi spadł poza rejon magazynowania poduszkowców, a trzeci eksplodował w pobliżu obiektó
📊
Mapa Powiązań
Neural_Network // Co-Mentioned_Entities
PodmiotTypSiła powiązania
Czeboksary city
Ukraina country
Rosja country
Wołodymyr Zełenski person
Wołymyr Zełenski person
Kompleks wojskowo‑przemysłowy w Czeboksarach organization
📰
Najnowsze Wzmianki
Live_Feed // 2 artykułów
>_ FP-5 Flamingo
Organizacja // Entity_Profile

[DATA] FP-5 „Flamingo” (ukr. Фламі́нго, translit. Flaminho; uk ( odsłuchaj)) – ukraiński pocisk manewrujący naziemnego bazowania, opracowany przez firmę zbrojeniową Fire Point. Pocisk ujawniono 18 sierpnia 2025; ma być wyposażony w głowicę bojową o masie 1150 kg (2540 lb) i mieć zasięg 3000 km (1900 mi). Według doniesień pocisk jest produkowany seryjnie, a celem ma być tempo 210 sztuk miesięcznie. ==

[METRICS] Encja posiada 2 wzmianek w bazie oraz 2 powiązanych artykułów. Trust Score: 50/100.

Wersja statyczna dla wyszukiwarek. Pełna wersja interaktywna z grafiką dostępna po włączeniu JavaScript.