Jak opowiedzieć ponad stuletnią historię królowej sportu w sposób, który poruszy zarówno wiernych kibiców stadionów, jak i młode pokolenie wychowane w świecie cyfrowym? Odpowiedzią World Athletics jest projekt Museum of World Athletics (MOWA) – innowacyjne muzeum łączące tradycyjne dziedzictwo z technologią przyszłości. Narodziny idei Museum of World Athletics Jeszcze kilka lat temu World Athletics (wcześniej funkcjonująca jako IAAF) nie posiadała spójnego programu pielęgnowania własnego dziedzictwa. W porównaniu z innymi federacjami olimpijskimi była w tej kwestii wyraźnie spóźniona. Punkt zwrotny nastąpił w 2016 roku , gdy Chris Turner zaproponował stworzenie programu dziedzictwa lekkiej atletyki . Inicjatywa zyskała poparcie ówczesnego prezydenta federacji, Sebastian Coe, a już w 2018 roku powołano dedykowany departament . Jego misja była jasna: zachować przeszłość, inspirować teraźniejszość i budować przyszłość . Lekkoatletyka, jako fundament igrzysk olimpijskich, potrzebowała miejsca, które opowie jej historię w sposób godny jej znaczenia. Dziedzictwo zapisane w przedmiotach Jednym z pierwszych działań nowego departamentu było stworzenie kolekcji World Athletics Heritage . To zbiór unikatowych artefaktów: od strojów i butów, przez medale i trofea, aż po sprzęt używany przez największe gwiazdy . Nie chodzi jednak wyłącznie o same przedmioty. Każdy z nich jest nośnikiem historii, emocji, rekordów i przełomowych momentów. To właśnie dzięki nim opowieść o lekkoatletyce zyskuje wymiar osobisty i inspirujący, szczególnie dla młodszych pokoleń. Uzupełnieniem tej idei są specjalne tablice dziedzictwa umieszczane w ważnych miejscach na całym świecie. Dziś jest ich już ponad sto i przypominają o wielkich wydarzeniach, legendarnych stadionach i bohaterach sportu. Muzeum, które narodziło się z pandemii Najbardziej innowacyjnym elementem całego projektu stało się jednak Museum of World Athletics – pierwsze na świecie w pełni trójwymiarowe muzeum cyfrowe poświęcone sportowi . Powstało w 2021 roku, w odpowiedzi na globalne ograniczenia związane z pandemią COVID-19. Zamknięte granice i odwołane wydarzenia sportowe wymusiły nowe podejście do prezentowania dziedzictwa. W efekcie powstała interaktywna platforma 3D, dostępna bezpłatnie dla każdego, z pięcioma galeriami prezentującymi historię lekkoatletyki w technologii 360 stopni. To połączenie zdjęć, filmów, dokumentów i opisów w kilku językach sprawia, że MOWA nie jest tylko archiwum, to żywe doświadczenie. Historia sportu trafia tu do globalnej publiczności w nowoczesnej, angażującej formie. Od metawersum do realnego świata Choć projekt narodził się w przestrzeni cyfrowej, jego ambicje sięgają znacznie dalej. Od 2022 roku kolekcja MOWA znów pojawia się także w formie fizycznych wystaw, m.in. w Europie, Azji i Ameryce Północnej. Tablica z podziękowaniem dla Chrisa Turnera na wystawie MOWA w Toruniu, fot, Szymon Zdziebo/tarantoga dla UMWKP Docelowym celem pozostaje jednak stworzenie stałego muzeum. Jedną z rozważanych lokalizacji jest Monako jako siedziba World Athletics i miejsce silnie związane z lekkoatletyką. Nie jest to jednak jedyna opcja. Każde miasto z bogatą tradycją biegową czy lekkoatletyczną mogłoby stać się gospodarzem takiej instytucji. Bohaterowie, którzy tworzą historię Siłą MOWA są również ludzie – legendy , których osiągnięcia inspirują kolejne pokolenia. W kolekcji znajdują się pamiątki związane z ikonami sportu, takimi jak Usain Bolt, Jesse Owens, Irena Szewińska czy Armand Duplantis . MOWA to nie tylko zbiór eksponatów czy cyfrowa galeria. To projekt, który redefiniuje sposób opowiadania historii sportu, jednocześnie łącząc tradycję z nowoczesnością, emocje z technologią, lokalność z globalnym zasięgiem.