Kto?Główną osobą jest ksiądz z Lubina, który przez lata pracował z dziećmi. Sprawą zajmowali się śledczy, a materiały pozyskał reporter "Faktu".
Co?Śledczy znaleźli w prywatnych plikach księdza materiały, które wstrząsnęły śledczymi i na zawsze zmieniły obraz sprawy. Chodzi o materiały związane z pracą z dziećmi.
Kiedy?Artykuł nie podaje konkretnej daty - sprawa dotyczy wydarzeń, które rozwijały się stopniowo, zaczynając od rozmów i wątpliwości, a kończąc na przejrzeniu prywatnych plików.
Gdzie?Wszystko wydarzyło się w Lubinie - mieście w województwie dolnośląskim w Polsce. Śledczy przejrzeli prywatne pliki księdza, który pracował z dziećmi.
Dlaczego?Śledczy zdecydowali się przejrzeć prywatne pliki księdza, ponieważ pojawiły się wątpliwości i rozmowy, które wskazywały na nieprawidłowości w jego działalności związanej z dziećmi.
Jak?Sprawa nie zaczęła się od spektakularnego zatrzymania, lecz od rozmów i wątpliwości. Deczja o działaniach śledczych przyszła z opóźnieniem. Następnie śledczy przejrzeli prywatne pliki księdza, który przez lata pracował z dziećmi.