Volkswagen w końcu odsłonił karty i pokazał auto, które ma szansę sprawić, że przesiadka na elektryka przestanie być traktowana jako zło konieczne czy kosztowny eksperyment. Nowy Volkswagen ID. Polo wjeżdża na salony i robi to w stylu, który każe zapytać: dlaczego musieliśmy na to czekać tak długo? Zacznijmy od tego, co najważniejsze dla każdego, kto miał okazję walczyć z dotykowymi panelami w nowszych autach koncernu. Volkswagen wyciągnął wnioski. Wnętrze ID. Polo to powrót do ergonomicznej normalności. Owszem, mamy tu potężny, ekran infotainment o przekątnej 13 cali, który wygląda jak luksusowy tablet, ale pod nim... wróciły fizyczne przyciski tak jak np. w ID. Crossie. Co więcej, Niemcy puścili oko do fanów klasyki. W systemie znajdziemy funkcję "retro display", która potrafi zmienić nowoczesne cyfrowe zegary w te znane z pierwszej generacji Golfa. I powiem wam, że na zywo, a widziałem to we wspomnianym Crossie, wygląda świetnie. Materiały? Wyglądają solidnie, a przeszycia na panelach drzwiowych sugerują, że nikt tu nie próbował oszczędzać na każdym centymetrze plastiku. Bagażnik większy niż w Golfie? A zasięg? Jeśli myślicie, że to po prostu stare Polo z dorzuconą baterią, to jesteście w błędzie. Dzięki nowej platformie MEB+, inżynierom udało się wyczarować przestrzeń, o jakiej spalinowy odpowiednik mógł tylko pomarzyć. Samochód ma nieco ponad 4 metry długości, ale w środku czuć przestrzeń typową dla aut o klasę wyższych. Największy szok przeżyjecie jednak po otwarciu klapy. Pojemność bagażnika w ID. Polo wynosi aż 441 litrów. Dla porównania: to o prawie 100 litrów więcej niż w dotychczasowym Polo i więcej niż w obecnym spalinowym Golfie! Nowe ID. Polo będzie oferowane w trzech wariantach mocy: 116 KM, 135 KM oraz topowym 211 KM. Te dwie pierwsze wersje korzystają z akumulatorów LFP o pojemności 37 kWh, co przekłada się na około 329 km zasięgu. Prawdziwym gamechangerem jest jednak wersja z baterią 52 kWh (NMC). Tutaj zasięg wynosi do 454 km wg WLTP, co w realnym użytkowaniu miejskim i podmiejskim pozwoli zapomnieć o ładowarce na dobrych kilka dni. A skoro o ładowaniu mowa, to standardem jest szybkie ładowanie DC, które pozwala uzupełnić energię od 10 do 80 procent w około 23–24 minuty. Volkswagen nie pożałował też technologii z segmentu premium. Najciekawszą nowością jest system Connected Travel Assist, który po raz pierwszy w tej klasie potrafi rozpoznawać sygnalizację świetlną. Auto wie, kiedy zmieni się światło i odpowiednio reaguje. Do tego dostajemy jazdę z wykorzystaniem jednego pedału (one-pedal driving) oraz funkcję Vehicle-to-Load (V2L). Ta ostatnia to prawdziwy gadżet dla aktywnych. ID. Polo może służyć jako mobilny powerbank o mocy 3,6 kW. Chcecie podłączyć ekspres do kawy na kempingu albo podładować e-bike'a w środku lasu? Proszę bardzo, gniazdko 230 V jest na pokładzie. Kiedy w Polsce i za ile? Przedsprzedaż nowego Volkswagena ID. Polo w Polsce rusza już na początku maja 2026 roku. Na start dostaniemy najmocniejszą wersję, a latem dołączą do niej bardziej przystępne cenowo warianty Trend i Life. Jeśli Volkswagen dowiezie obietnice dotyczące "doskonałego stosunku jakości do ceny" (około 20-25tys. euro), to Polo może stać się tym dla elektromobilności, czym było przez ostatnie 50 lat dla aut spalinowych, czyli punktem odniesienia, który po prostu działa i nie irytuje.
| Podmiot | Typ |
|---|---|
| Volkswagen | company |
| Volkswagen ID | company |
| Polska | country |
| Niemcy | country |