Żona adwokata od "trumny na kółkach" zabrała głos. Mówi o "zbiorowej histerii"

🕘 05 maja 2026 🔗 naTemat
Żona adwokata od "trumny na kółkach" zabrała głos. Mówi o "zbiorowej histerii"
5W — Odpowiedzi na kluczowe pytania
Kto?Paweł Kozanecki - adwokat skazany na 1,5 roku więzienia; Paulina Kozanecka - jego żona i adwokatka; dwie kobiety zginęły w wypadku.
Co?Wystawiono list gończy za adwokatem skazanym za spowodowanie śmiertelnego wypadku, który nie stawił się do więzienia. Jego żona broni go publicznie, mówiąc o 'zbiorowej histerii'.
Kiedy?Wypadek wydarzył się we wrześniu 2021 roku. List gończy wystawiono 30 kwietnia 2025 roku. Prawomocny wyrok zapadł 5 marca 2026 roku.
Gdzie?Wypadek miał miejsce na trasie Barczewo-Jeziorany (woj. warmińsko-mazurskie). Policja działa w Łodzi, sąd wydał wyrok w Olsztynie.
Dlaczego?Adwokat nie stawił się do odbycia kary. Policja wystawiła list gończy. Żona broni go, twierdząc że 'to nie jest morderca' i że mąż złożył wniosek do sądu penitencjarnego.
Jak?Paweł Kozanecki, kierując Mercedesem, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do zderzenia z Audi 80, w którym podróżowały dwie kobiety.
Policja wystawiła list gończy za Pawłem Kozaneckim, łódzkim adwokatem skazanym na 1,5 roku więzienia za nieumyślne spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. Mężczyzna nie stawił się do odbycia kary, a w jego obronie publicznie wystąpiła żona Paulina Kozanecka, określając medialny rozgłos jako "zbiorową histerię". Wypadek miał miejsce we wrześniu 2021 roku na trasie Barczewo-Jeziorany, gdy kierujący Mercedesem prawnik zderzył się z Audi 80, przekraczając podwójną linię ciągłą. Sprawa nabrała rozgłosu po kontrowersyjnych wypowiedziach adwokata o "trumnie na kółkach".

Policja wystawiła list gończy za Pawłem Kozaneckim, skazanym na 1,5 roku więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. Adwokat, znany z szokującej wypowiedzi o "trumnach na kółkach", nie stawił się do odbycia kary, a teraz w jego obronie staje żona. W naTemat informowaliśmy już o działaniach Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, która 30 kwietnia opublikowała komunikat o wszczętych poszukiwaniach Pawła Kozaneckiego. Mundurowi apelują do każdego, kto ma informacje o miejscu pobytu skazanego, o kontakt osobisty, telefoniczny lub mailowy. We wtorek z kolei pojawił się komentarz żony prawnika, która uważa, że medialny rozgłos tej sprawy jest wyolbrzymiony. "To nie jest morderca". Żona Pawła Kozaneckiego o kulisach poszukiwań Do sprawy odniosła się Paulina Kozanecka, żona prawnika i również adwokatka, która w rozmowie z Wirtualną Polską stanęła w obronie męża. Zapewnia ona, że skazany wcale się nie ukrywa, a obecna sytuacja jest efektem nadinterpretacji faktów i niepotrzebnych emocji społecznych. – Nie rozumiem tej zbiorowej histerii. Mój mąż został skazany za nieumyślne spowodowanie wypadku, złożył wniosek do sądu penitencjarnego i czeka. Nigdy się nie ukrywał. Nie jest mordercą, porywaczem ani człowiekiem zorganizowanej grupy przestępczej – wyliczała Paulina Kozanecka. Kobieta uważa, że taki wypadek drogowy przecież "może przytrafić się każdemu", a wynikający z tej sytuacji medialny szum ma negatywny wpływ na ich życie prywatne. Szczególnie mocno podkreśliła sytuację ich dzieci: – Mamy dzieci i chcemy zapewnić im normalność i spokój. Córka mojego męża zdaje egzaminy ósmoklasisty, nasz syn ma osiem lat i zmaga się ze stanami lękowymi. Czy ktoś myśli o rodzinach? Paulina Kozanecka argumentowała również, że przez brak możliwości wykonywania zawodu jej mąż nie jest w stanie teraz uregulować zobowiązań finansowych wobec rodzin ofiar. – To mój jedyny komentarz. Bardzo proszę o zatrzymanie tego linczu i pomyślenie o dzieciach, które cierpią – zakończyła swój apel. Złagodzony wyrok dla Pawła Kozaneckiego Łódzki adwokat w kwietniu ubiegłego roku został nieprawomocnie skazany w I instancji na 2 lata bezwzględnego więzienia oraz 5 lat zakazu prowadzenia pojazdów. Po wniesieniu apelacji Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał 5 marca 2026 roku prawomocny wyrok, który okazał się jednak łagodniejszy dla oskarżonego. Jak podano wówczas w komunikacie: "Sąd złagodził oskarżonemu karę pozbawienia wolności do 1 roku i 6 miesięcy, a zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych obniżył do 4 lat". W środowisku prawniczym powszechnie podkreślano, że ten przejaw łagodności składu sędziowskiego z II instancji potencjalnie otwierał Kozaneckiemu możliwość ubiegania się o odbycie kary w systemie dozoru elektronicznego. Sprawa ma swój początek we wrześniu 2021 roku na trasie Barczewo-Jeziorany. Paweł Kozanecki, kierując Mercedesem, naruszył zasady bezpieczeństwa, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwległy pas, doprowadzając do zderzenia z Audi 80. W wyniku wypadku śmierć poniosły dwie kobiety podróżujące Audi. Tragedia na drodze i "trumna na kółkach" Skandal wybuchł dzień później, gdy adwokat opublikował w sieci nagranie, przekonując, że "to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach i między innymi dlatego te kobiety zginęły". Jego słowa zbulwersowały opinię publiczną i doprowadziły do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego przez Okręgową Radę Adwokacką w Łodzi, jednak prawnik przez długi czas kontynuował aktywność w mediach społecznościowych bez wyraźnego poczucia winy. W kwietniu 2022 roku z Pawłem Kozaneckim rozmawiał dziennikarz naTemat Mateusz Przyborowski. Mecenas żalił się wówczas, że nikt nie przejmował się piekłem, które przeżył on i jego rodzina, mówił też o groźbach i życzeniach śmierci dla jego dziecka. Natomiast zapytany, czy żałuje słów o "trumnie na kółkach", powiedział: – Oczywiście, że tak. Gdy do mnie dotarło, że fragment relacji został przez kogoś pobrany i udostępniony w sieci, że został tak opacznie przez wiele osób odebrany, że wreszcie bliscy ofiar wypadku, którzy na pewno byli w rozpaczy, usłyszeli te słowa... Umieściłem na Instagramie i Facebooku przeprosiny. Szczere przeprosiny, które oczywiście zostały wyśmiane.

⚡ Kluczowe Fakty
  • fact Policja wystawiła list gończy za Pawłem Kozaneckim, skazanym na 1,5 roku więzienia za nieumyślne spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginęły dwie kobiety.
  • fact Adwokat nie stawił się do odbycia kary, mimo prawomocnego wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie z 5 marca 2026 roku.
  • context Wypadek wydarzył się we wrześniu 2021 roku na trasie Barczewo-Jeziorany, gdy Kozanecki w Mercedesie zderzył się z Audi 80, przekraczając podwójną linię ciągłą.
  • quote "Nie rozumiem tej zbiorowej histerii. Mój mąż został skazany za nieumyślne spowodowanie wypadku, złożył wniosek do sądu penitencjarnego i czeka. Nigdy się nie ukrywał" - Paulina Kozanecka.
  • impact Żona adwokata podkreśla, że medialny szum negatywnie wpływa na ich dzieci - córkę zdającą egzaminy ósmoklasisty i 8-letniego syna ze stanami lękowymi.
  • context Sprawa nabrała rozgłosu po tym, jak adwokat nazwał samochód ofiar 'trumną na kółkach', co wywołało oburzenie społeczne i postępowanie dyscyplinarne.
Wspomniane podmioty (Wiki)
Semantic_Extraction // 12 entities
Graf Powiązań Głównej Sутності
Entity_Network // Neural_Map
PodmiotTyp
Jezioranycity
Mateusz Przyborowskiperson
Sąd Okręgowy w Olsztyniegovernment_body
Jezioranycity
Łódźcity
Łódźcity
Paweł Kozaneckiperson
Mateusz Przyborowskiperson
Sąd Okręgowy w Olsztyniegovernment_body
Barczewocity
Okręgowa Rada Adwokackiej w Łodziorganization
Komenda Wojewódzka Policji w Łodziorganization
Powiązane Artykuły
Related_Content // Context_Engine
Wersja statyczna dla wyszukiwarek. Pełna wersja interaktywna: otwórz z JavaScript.