Radosław Sikorski nie odpuszcza Karolowi Nawrockiemu ws. nominacji ambasadorskich. Minister zamieścił w mediach społecznościowych mapę z krajami, w których Polska nie ma swoich przedstawicieli. Ich liczba to 88. "Rolą prezydenta nie jest osłabianie naszej pozycji międzynarodowej" – skwitował szef MSZ. 1 kwietnia Radosław Sikorski zamieścił na X wpis, w którym "poinormował", że do MSZ dotarł pakiet 42 nominacji ambasadorskich podpisanych przez prezydenta. Niedługo potem okazało się, że był to żart primaaprilisowy szefa polskiej dyplomacji. W czwartek, czyli dzień dni później, minister dodał kolejny wpis, w którym nawiązał do żartu. "A dzisiaj na poważnie" – zaczął Sikorski. Radosław Sikorski skrytykował Karola Nawrockiego. Pokazał wymowną mapę "W prawie w połowie krajów, w sumie 88, Polska nie ma przedstawiciela w randze ambasadora. Zgodnie z ustawą złożone wnioski są u Karola Nawrockiego. Rolą prezydenta nie jest walka z rządem, paraliżowanie państwa i osłabianie naszej pozycji międzynarodowej" – napisał szef MSZ i załączył mapę pokazującą kraje, w których Polska nie ma swoich przedstawicieli. Przypomnijmy, że spór o ambasadorów trwa od kilku lat. Jesienią 2024 ciosy wymieniali między sobą Donald Tusk i Andrzej Duda. Premier grzmiał, że ówczesny prezydent zachowuje się "skrajnie nieodpowiedzialnie". W marcu 2024 Radosław Sikorski podjął decyzję o "zakończeniu misji przez ponad 50 ambasadorów oraz o wycofaniu kilkunastu kandydatur zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu. Duda twierdził z kolei, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta". Spór o ambasadorów trwa w najlepsze Miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki i nie zostali formalnie odwołani przez prezydenta, zajęli wskazani przez resort spraw zagranicznych dyplomaci. Nie mają jednak statusu ambasadorów, tylko chargé d'affaires, czyli de facto jako pełniący obowiązki ambasadora. Nawrocki, podobnie jak wcześniej Duda, sprzeciwia się przede wszystkim nominowaniu na ambasadorów Bogdana Klicha, czyli obecnego szefa placówki w Waszyngtonie, oraz Ryszarda Schnepfa, pełniącego we Włoszech funkcję chargé d'affaires. Dodajmy, że po żarcie Sikorskiego również zawrzało. "Sprawa polskich ambasadorów i paraliżu służby zagranicznej, jaki wywołał min. Sikorski – jest sprawą poważną. Nie wydaje mi się, aby kiepskie żarty były tutaj wskazane. Wielu ambasadorów/kierowników placówek niestety uwierzyło i dostaje gratulacje od kolegów z korpusu dyplomatycznego. Teraz, pełni ambarasu, muszą się z tego głupiego żartu tłumaczyć. Zostali upokorzeni. Minister spraw zagranicznych jest od dbania o prestiż polskiego korpusu zagranicznego, a nie od jego upokarzania" – skomentował na X Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP. Odpowiedział mu wiceminister spraw zagranicznych. "Jak dobrze wiemy, do nominacji brakuje podpisu prezydenta, nie ministra spraw zagranicznych. Ten swój konstytucyjny obowiązek wykonuje. Upokarza Państwo Polskie ten, kto przez osiem miesięcy nie podpisał nawet jednej nominacji – a nawet listów uwierzytelniających ambasadorów RP przez poprzednika już nominowanych" – napisał Marcin Bosacki. Kwestię mianowania i odwołania ambasadorów reguluje Ustawa o służbie zagranicznej z 2021 roku. Jak czytamy, ambasadora mianuje i odwołuje prezydent na wniosek ministra właściwego do spraw zagranicznych, zaakceptowany przez premiera.
| Podmiot | Typ |
|---|---|
| Radosław Sikorski | person |
| Karol Nawrocki | person |
| Donald Tusk | person |
| Andrzej Duda | person |
| Marcin Przydacz | person |
| Marcin Bosacki | person |
| Ministerstwo Spraw Zagranicznych | government_body |
| Biuro Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP | government_body |
| Korpus dyplomatyczny | organization |
| Polska | country |