Polacy są właśnie na etapie planowania wakacyjnych wyjazdów. Część kupiła już bilety i układa plan zwiedzania, inni natomiast zastanawiają się, jaki kierunek w ogóle wybrać. Tymczasem we Włoszech wyprzedały się już wszystkie sezonowe leżaki na jednej z najpiękniejszych plaż. Zawrotna cena nie była problemem. Portonovo to włoskie miasteczko nad Adriatykiem znane z krystalicznie czystej wody. Właśnie ona od lat przyciąga licznych turystów, którzy podczas urlopów nie trzymają się za kieszeń. Wielu z nich podróżuje tam od zawsze i spędza na miejscu nie tydzień, a cały sezon. Stąd tak duże zainteresowanie ofertą sezonowego wynajmu leżaków. Pytanie jednak, czy nie lepiej byłoby, gdyby w ogóle nie było tam żadnego serwisu? 12 tys. zł za leżak we Włoszech. Nawet 70 proc. miejsc już sprzedanych O ogromnym zainteresowaniu rezerwacją leżaków w mieście informuje "Corriere Adriatico". Jak podają, za sezonowy wynajem dwóch leżaków i parasola w miejscowości Portonovo trzeba zapłacić od tysiąca do nawet 2,9 tys. euro. W przeliczeniu na złotówki daje to kwoty rzędu 4,2–12,3 tys. zł. Ostateczna cena zależy od terminu, a także standardu oferowanego przez wynajmującą firmę. W niektórych przypadkach w pakiecie są np. napoje, a nawet transfer na wybrzeże. Mimo zawrotnych cen zainteresowanie jest bardzo duże. Jak przekazał dziennikarzom Paolo Bonetti, właściciel kompleksu SpiaggiaBonetti, leżaki sezonowe stanowią ok. 60–70 proc. całej ich oferty. Dodatkowo wszystkie są już zajęte. Większość sprzedaje się po prostu z rocznym wyprzedzeniem – osoby, które kończą bieżący sezon, od razu wykupują miejsca na kolejny. Na szczęście Włosi zrozumieli, że tamtejsza plaża nie powinna być zarezerwowana wyłącznie dla stałych klientów. Stąd pozostawienie części leżaków dla turystów jednodniowych. Ci jednak także muszą być gotowi na niemały wydatek. W zależności od wynajmującej firmy opłaty wynoszą od 25 euro do nawet 55 euro za dwa leżaki i parasol za dzień. Najwyższych stawek należy spodziewać się w okolicy 15 sierpnia, kiedy to we Włoszech obchodzone jest święto Ferragosto. Grecja postanowiła zrobić to inaczej. Leżaki znikają z plaż I w tym całym szaleństwie pojawia się inne pytanie. Czy to właściwy ruch, że aby wypoczywać na pięknej plaży nad Adriatykiem, musimy płacić za wynajem leżaka kilkaset złotych? Czy może jednak dostęp do miejsca na piachu, żeby rozłożyć ręcznik i cieszyć się urokami wybrzeża, powinien być całkowicie darmowy? Jeszcze kilka lat temu leżaki na wynajem zajmowały całe plaże w Grecji, co doprowadziło tamtejszych mieszkańców do buntu. Tzw. protest białych ręczników skutkował najpierw kontrolami legalności działalności osób wynajmujących sprzęt, a później wygasaniem niektórych zawartych wcześniej umów. W ten sposób w kraju zaczęły pojawiać się "dziewicze plaże" bez leżaków, parasoli i sprzętu wodnego na wynajem. W 2026 roku ich lista została wydłużona o kolejne 250 miejsc. I to wydaje się znacznie lepszą drogą niż zastawianie wybrzeża leżakami i odbieranie danym miejscom całego naturalnego uroku.
| Podmiot | Typ |
|---|---|
| Corriere Adriatico | organization |
| Grecja | country |
| Portonovo | city |
| Paolo Bonetti | person |
| Włochy | country |
| SpiaggiaBonetti | company |