To miał być mecz największy z największych, a zamiast tego wyszło nieporozumienie. Wystarczyło 19 minut rewanżu, by rywalizacja pomiędzy Manchesterem City i Realem Madryt (1:2) się skończyła. Wszystko przez idiotyczne zachowanie Bernardo Silvy (ręka i czerwona kartka), które oznaczało katastrofę dla jego zespołu. A kibice Królewskich mimo tego, że ich zespół w dwumeczu wygrał aż 5:1, mieli prawo być wściekli. I to nie tylko przez postawę swoich piłkarzy we wtorek.
| Podmiot | Typ |
|---|---|
| Bernardo Silva | person |
| Manchester City | team |
| Real Madryt | team |