Turcja przygotowuje się na najazd zagranicznych podróżnych. Bardzo dużą grupę jak co roku będą stanowili Polacy. Jeśli planujecie lecieć tam na all inclusive, uważajcie na to, co pakujecie do samolotu. Nowe limity mogą być sporym utrudnieniem. Wakacje all inclusive w Turcji to jeden z najpopularniejszych sposobów na spędzenie urlopu wśród polskich turystów. Najpewniej tak będzie także w tym roku. Latamy tam z biurami podróży, ale dzięki pojawieniu się w Polsce tureckich przewoźników coraz częściej organizujemy wczasy na własną rękę. Przed urlopem sprawdźcie jednak, z jaką linią lecicie na miejsce, żeby nie przeżyć niemiłego zaskoczenia. Turcja wprowadza ograniczenia dotyczące powerbanków w samolotach Lecąc na wakacje do Turcji, uważajcie, bo tamtejsza Generalna Dyrekcja Lotnictwa Cywilnego (SHGM) przyjęła nowe wytyczne dotyczące powerbanków na pokładach samolotów. Te niewielkie, przenośne banki energii stały się prawdziwym wrogiem linii lotniczych. Wszystko z powodu ich awaryjności i pożarów, do których doprowadzały w trakcie lotów. Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych już kilka tygodni temu wydało zalecenia, aby na pokład samolotu można było zabierać maksymalnie dwa takie urządzenia. Każde z nich powinno mieć pojemność nieprzekraczającą 100 Wh, czyli ok. 25 000 mAh. I właśnie ten przepis wdrożyła Turcja. Jeżeli lecicie z ich przewoźnikami, na pokład nie wniesiecie więcej niż dwa powerbanki. Dodajmy też, że wszystkie muszą znajdować się w bagażu podręcznym. Druga zmiana to oficjalnie wprowadzony zakaz ładowania przenośnych baterii z gniazdek na pokładach samolotów. Zapomnijcie o robieniu zapasu energii w urządzeniu podczas lotu. Samo ładowanie np. telefonu za pomocą powerbanku nie jest jeszcze zakazane, ale SHGM nie zaleca tego robić. Jeśli już musicie naładować swoje urządzenie, uważnie monitorujcie, czy się nie nagrzewa. Wszelkie niepokojące sygnały, jak gwałtowny wzrost temperatury czy dymienie, od razu zgłaszajcie załodze. LOT, Emirates i Qatar Airways rozwiązały problem powerbanków Tureckie linie lotnicze są kolejnymi, które bardzo poważnie podeszły do kwestii bezpieczeństwa na swoich pokładach. Wcześniej wszelkiego korzystania z powerbanków (w tym do ładowania telefonu) zabronił nasz narodowy LOT, a także Emirates. Nieco inną strategię ma Qatar Airways. Na ich pokładach obowiązują takie same zasady jak w przypadku Turcji. Powerbank możecie zabrać na pokład, ale jego ładowanie z samolotowych gniazdek jest zabronione. Ograniczenia dotyczące powerbanków w tradycyjnych liniach lotniczych co do zasady nie są dużym problemem. Na ich pokładach dostępne są gniazdka, w których bez problemu naładujemy telefony. Jednak w przypadku Wizz Aira, który też zakazał korzystania z powerbanków, czy tańszych przewoźników z Turcji nie ma co liczyć na takie luksusy, a kilka godzin oglądania seriali potrafi wyczerpać nawet najlepszą baterię w urządzeniu. Trzeba zatem bardzo uważać.
| Podmiot | Typ |
|---|---|
| Turcja | country |
| Polska | country |
| Generalna Dyrekcja Lotnictwa Cywilnego | organization |
| Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych | organization |
| LOT | company |
| Emirates | company |
| Qatar Airways | company |
| Wizz Air | company |