W nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego na uroczystej kolacji Donalda Trumpa z korespondentami w hotelu Hilton w Waszyngtonie doszło do strzelaniny. W tym samym miejscu w latach 80. ubiegłego wieku przeprowadzono próbę zamachu na ówczesnego prezydenta USA Ronalda Reagana. Uczestnicy prestiżowej gali Korespondentów Białego Domu z Donaldem Trumpem przeżyli chwile grozy. Podczas wydarzenia nagle rozległ się huk. Okazało się, że to uzbrojony mężczyzna wbiegł do hotelowego lobby i zaczął strzelać. Reakcja agentów Secret Service była natychmiastowa. Ewakuowali oni m.in. prezydenta USA oraz wiceprezydenta J.D. Vance'a. Sprawca został powalony na ziemie i zatrzymany. Na razie nie są znane motywy jego działania. CBS News podaje jedynie, że napastnik miał przekazać, iż "jego celem byli urzędnicy administracji Trumpa". Agencja AP podała, że to 31-letni Cole Tomas Allen. Trwają przeszukiwania jego mieszkania w Kalifornii. Wiadomo też z relacji burmistrzyni dystryktu Kolumbii Murieli Bowser, że "napastnik przebiegł przez punkt kontroli Secret Service w lobby hotelu", ale nie udało mu się dotrzeć do sali balowej, bo został zatrzymany przez agentów. – Jeden z nich został ranny i przetransportowany do szpitala – powiedziała. W hotelu Hilton w Waszyngtonie udaremniono zamach na Ronalda Reagana Sprawa wzbudziła ogromne zainteresowanie ludzi na całym świecie. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, ale było krok od tragedii. Co ciekawe pod tym samym budynkiem, w którym teraz odbywała się uroczysta gala z dziennikarzami, przed laty udaremniono zamach na prezydenta Ronalda Reagana. Jego prezydentura trwała wtedy zaledwie 69 dni. Był 30 marca 1981 roku, a przywódca USA wychodził z waszyngtońskiego hotelu Hilton. Parę chwil wcześniej zakończyło się tam jego spotkanie z szefami związków zawodowych. Miał właśnie wsiadać do prezydenckiej limuzyny. Wówczas niedoszły zamachowiec John Hinckley Jr oddał sześć strzałów. Ochrona zaczęła osłaniać ciałami prezydenta. Kilka osób zostało rannych, w tym sam Reagan. Kula otarła się o jego żebra i utkwiła w lewym płucu, dosłownie centymetry od serca. Gdyby nie refleks funkcjonariuszy ochrony, prezydent zapewne zginąłby na miejscu. A tak, choć doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu, to przeżył. Sprawca został aresztowany. Zakład psychiatryczny opuścił dopiero w 2016 roku, 12 lat po śmierci Reagana. Teraz doszło tam do strzelaniny, a w hotelu był Trump Teraz sprawę strzelaniny na gali z udziałem Trumpa wyjaśniają służby. Nie wiadomo, czy napastnik chciał zabić Trumpa. Prezydent USA, na pytanie o to, czy sądzi, że był celem napastnika, odparł: "Chyba tak". Trump dodał, że przed galą nie było ostrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa. Oświadczył też, że sobotnie zdarzenie nie powstrzyma go przed wygraniem wojny z Iranem, choć nie sądzi, by te kwestie były ze sobą powiązane. Policja ustaliła, że zamachowiec miał tej nocy wynajęty pokój w hotelu. Był uzbrojony w strzelbę, pistolet i "wiele noży". Ponadto Trump na późniejszej konferencji prasowej nazwał go "szaleńcem".
| Podmiot | Typ |
|---|---|
| Donald Trump | person |
| CBS News | organization |
| Ronald Reagan | person |
| Associated Press | organization |
| Cole Tomas Allen | person |
| Washington D.C. | city |
| J. D. Vance | person |
| John Hinckley Jr. | person |
| United States Secret Service | organization |
| Muriel Bowser | person |
| Hilton Hotels | organization |
| United States | country |