170 km/h w terenie zabudowanym? Kierowca myślał chyba, że jest na torze, a skończył bez prawka

🕘 18 marca 2026 🔗 naTemat
170 km/h w terenie zabudowanym? Kierowca myślał chyba, że jest na torze, a skończył bez prawka
5W — Odpowiedzi na kluczowe pytania
Kto?36-letni kierowca BMW z powiatu staszowskiego oraz 44-letni kierowca Volkswagena z powiatu kolbuszowskiego; policjanci z grupy SPEED (rzeszowska komenda wojewódzka)
Co?Raje przekroczenia prędkości w terenie zabudowanym (170 km/h i 110 km/h) i natychmiastowe zatrzymanie prawa jazdy
Kiedy?Miniony czwartek (BMW) i kilka minut wcześniej (Volkswagen); także działania w środę i czwartek
Gdzie?Miejscowość Siedlanka oraz Raniżów na Podkarpaciu; powiaty staszowski i kolbuszowski
Dlaczego?Kierowcy lekceważyli przepisy i bezpieczeństwo innych uczestników ruchu; uznali, że nie podlegają podstawowym zasadom
Jak?Policja użyła radaru grupy SPEED, wykryła brutalne przekroczenia i zastosowała natychmiastowe zatrzymanie prawa jazdy oraz mandaty.
Na Podkarpaciu doszło do skrajnych przypadków przekraczania prędkości w terenie zabudowanym. 36-letni kierowca BMW został zatrzymany z prędkością 170 km/h (ograniczenie 50 km/h), co skutkowało mu mandatem 2500 zł, 15 punktami i natychmiastowym zatrzymaniem prawa jazdy. Kilka minut wcześniej 44-latek Volkswagena jedził 110 km/h w Raniżowie i również stracił prawo na 3 miesiące. Grupa SPEED podkreśla, że nie będzie litości przy takich wykroczeniach, które stanowią poważne zagrożenie dla życia.

Wąska droga w miejscowości Siedlanka. Ograniczenie do 50 km/h, domy. I nagle, z rykiem silnika, przelatuje obok BMW, które na liczniku ma... 170 km/h. To nie jest scena z filmu akcji. To rzeczywistość z minionego czwartku na Podkarpaciu. 36-letni mieszkaniec powiatu staszowskiego uznał, że przepisy fizyki i kodeksu drogowego go nie dotyczą. Szybko jednak przekonał się, że grupa SPEED ma na ten temat inne zdanie. Kiedy policjanci z rzeszowskiej komendy wojewódzkiej wycelowali radar w nadjeżdżające BMW, pewnie sami przecierali oczy ze zdumienia. Urządzenie pomiarowe pokazało przekroczenie prędkości o 120 km/h. W miejscu, gdzie należy jechać ostrożnie, kierowca pędził z prędkością, która nawet na autostradzie byłaby uznana za nielegalną. Konsekwencje? Tutaj nie było miejsca na pouczenie. Mężczyzna zainkasował mandat w wysokości 2500 złotych oraz 15 punktów karnych. To jednak najmniejszy problem. Najdotkliwszą karą jest natychmiastowe zatrzymanie prawa jazdy. 36-latek wrócił do domu bogatszy o bagaż doświadczeń i uboższy o uprawnienia do kierowania. Powiecie: "ostro"? Ja powiem: "w sam raz", biorąc pod uwagę, że przy 170 km/h w zabudowanym każda pomyłka kończy się tragedią. Nie tylko BMW. Kierowca Volkswagena też pożegnał się z uprawnieniami Zaledwie kilkanaście minut wcześniej w pobliskim Raniżowie inny "mistrz prostej" postanowił sprawdzić możliwości swojego Volkswagena. 44-letni mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego nie był co prawda tak "rekordowy" jak jego kolega z BMW, ale i tak grubo przesadził. Na liczniku miał 110 km/h, co przy ograniczeniu do pięćdziesiątki oznaczało przekroczenie prędkości o 60 km/h. Dla policji z grupy SPEED sprawa była jasna. Taryfikator za rok 2026 przewiduje w takim przypadku mandat 1500 złotych i 13 punktów karnych. Oczywiście tutaj również doszło do zatrzymania uprawnień na 3 miesiące. To pokazuje, że niezależnie od tego, czy jedziesz "beemką", czy "paskiem", litości przy rażącym łamaniu limitów po prostu nie ma. Grupa SPEED nie bierze jeńców. Statystyki są bezlitosne To był pracowity tydzień dla podkarpackich funkcjonariuszy. Tylko w minioną środę i czwartek policjanci z rzeszowskiej specgrupy SPEED zatrzymali łącznie 5 praw jazdy. Powód zawsze ten sam: nadmierna prędkość i całkowite lekceważenie bezpieczeństwa innych uczestników ruchu. Jeśli ktoś decyduje się na jazdę "o sto za dużo", musi liczyć się z tym, że jego przygoda za kierownicą skończy się na poboczu, w blasku policyjnych "kogutów". Czy warto? 2500 zł mandatu i trzy miesiące w fotelu pasażera dają sporo czasu na przemyślenie odpowiedzi.

⚡ Kluczowe Fakty
  • fact Kierowca BMW w Siedlance osiągnął 170 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h, czyli przekroczenie o 120 km/h.
  • impact Za przekroczenie o 120 km/h w terenie zabudowanym grozi mandat 2500 zł, 15 punktów i natychmiastowe zatrzymanie prawa jazdy.
  • fact Kierowca Volkswagena w Raniżowie jedział 110 km/h (przekroczenie o 60 km/h) i stracił prawo na 3 miesiące oraz dostał mandat 1500 zł i 13 punktów.
  • warning Przy takich prędkościach w zabudowanym każdy błąd może skończyć się tragedią, dlatego Sankcje są tak surowe.
  • context Tylko w środę i czwartek policja ze SPEED zatrzymała łącznie 5 praw jazdy za nadmierną prędkość.
  • next_step Grupa SPEED obiecuje dalsze działania – kierowcy muszą liczyć się z konsekwencjami.
Wspomniane podmioty (Wiki)
Semantic_Extraction // 9 entities
Graf Powiązań Głównej Sутності
Entity_Network // Neural_Map
PodmiotTyp
Siedlankacity
powiat staszowskiregion
rzeszowska komenda wojewódkowaorganization
Raniżówcity
BMWbrand
Podkarpacieregion
powiat kolbuszowskiregion
grupa SPEEDorganization
Volkswagencompany
Powiązane Artykuły
Related_Content // Context_Engine
Wersja statyczna dla wyszukiwarek. Pełna wersja interaktywna: otwórz z JavaScript.