Do streamingu właśnie trafił film z Jimem Carreyem, który uchodzi za arcydzieło kina lat 90. Jednych widzów zachwycił, drugich przeraził. Dziś coraz więcej osób patrzy na komediodramat Petera Weira jak na wyrocznię. Jego fabuła przewidziała erę reality show. Kino – podobnie jak reszta dziedzin sztuki – pisze scenariusze, które często się spełniają. Spoglądając dziś w kierunku Stanów Zjednoczonych, wiele osób przywołuje serial "Opowieść podręcznej" na podstawie prozy Margaret Atwood i "Civil War" w reżyserii Alexa Garlanda, obawiając się, że fabuły obu produkcji przestaną być tylko fikcją. Niektórzy uważają, że w najbliższych dekadach nasz świat zamieni się w prawdziwą "Idiokrację". Od piątku (24 kwietnia) w serwisie streamingowym Netflix obejrzymy satyryczny film, który w nieoczywisty sposób mrozi krew w żyłach. Krytycy filmowi sądzą, że nic nie przewidziało przyszłości lepiej niż on. "Truman Show" z Jimem Carreyem już w streamingu "Truman Show" Petera Weira, reżysera "Pikniku pod Wiszącą Skałą" i "Stowarzyszenia Umarłych Poetów", śledzi losy tytułowego przedstawiciela handlowego w firmie ubezpieczeniowej, Trumana Burbanka, który nie wie, że jego życie to reality show nadawane 24 godziny na dobę i kontrolowane przez bezwzględnego producenta telewizyjnego imieniem Christof. Pewnego dnia uprzejmy sprzedawca nabiera podejrzeń. Każdy jego ruch obserwuje bacznie kilka tysięcy kamer. W trzykrotnie nominowanym do Oscara filmie główną rolę zagrał Jim Carrey ("Zakochany bez pamięci"), któremu udało się pogodzić komedię z tragedią. Truman Burbank uchodzi za jedną z najważniejszych kreacji w jego długoletniej karierze. Kanadyjski aktor udowodnił nią, że potrafi nie tylko doprowadzać widownię do śmiechu. Na ekranie głęboka empatia miesza się u niego z dramaturgią. W obsadzie produkcji z 1998 roku, która powstała na podstawie scenariusza Andrew Niccola ("Pan życia i śmierci"), znaleźli się też: Ed Harris ("Twierdza"), któremu Amerykańska Akademia Filmowa przyznała nominację w kategorii drugoplanowej, Laura Linney ("Ozark"), Natascha McElhone ("Młody Sherlock"), Noah Emmerich ("Zawód: Amerykanin") i Paul Giamatti ("Przesilenie zimowe"). Dalsza część artykułu poniżej. "Truman Show" jest opowieścią o konformizmie, inwigilacji i konsumpcji, a jednocześnie współczesną alegorią jaskini platońskiej. Przy tworzeniu filmu Weir czerpał inspirację z medialnej nagonki na księżną Dianę, która zakończyła się jej śmiertelnym wypadkiem w tunelu pod mostem Pont de l'Alma w Paryżu. Obecnie komediodramat przytaczany jest w kontekście influencerów i programów rozrywkowych. W agregatorze Rotten Tomatoes "Truman Show" cieszy się 94 proc. pozytywnych recenzji. "Truman podobał mi się tak samo jak Forrest Gump, ponieważ był dobrym i uczciwym człowiekiem, z którym łatwo można się utożsamić. Jednak idee leżące u podstaw jego historii sprawiły, że film ten stał się czymś więcej niż tylko rozrywką. Podobnie jak "Gattaca", poprzednie dzieło Niccola, uwypukla on nowe wartości, jakie technologia narzuca ludzkości" – napisał wybitny krytyk filmowy Roger Ebert w swojej opinii opublikowanej w 1998 roku.
| Podmiot | Typ |
|---|---|
| Roger Ebert | person |
| Stany Zjednoczone | country |
| Truman Burbank | person |
| Noah Emmerich | person |
| Christof | person |
| Ed Harris | person |
| Netflix | company |
| Jim Carrey | person |
| Paul Giamatti | person |
| Natascha McElhone | person |
| Peter Weir | person |
| Laura Linney | person |